Duskforest
(Poland) Socius "Goldgruben" / Augur "Custodia"
Ta plyta to split dwóch niemieckich
hord, których wspólnym mianownikiem, poza pochodzeniem,
jest osoba nijakiego Patricka, który sadzac z opisu, jest
spritus movemens obydwu. W Socius asystuje mu jeszcze Erik na gitarze
a w Augur Astrid na bebnach. Cóz takiego niemiaszki nam
zaproponowaly ? Socius to piec kompozycji, które zebrane
do kupy przywodza na mysl "klimatyczny" black metal. Czyli
proste partie gitary, nieskomplikowana perkusja ( albo raczej automat
). Duzo tu wolniejszych, akustycznych brzmien, pojawiaja sie tez
klawisze, choc na cale szczescie nie dominuja. Niemniej czasem brzmia
az do przesady slodko, tak jak w utowrze "Black Emptiness".
Wokal jest bardzo wysuniety do przodu. W wiekszosci jest on normalny,
blackowy, ale zdarza sie czysty ( np "Walder Der Geister"
), a w ostatniej kompozycji - "Ereschkigal" kojarzy sie
nawet z Mortician, zreszta ten kawalek to chyba zart na temat ww
grindowców. Kompozycje Socius nie naleza do dlugich, srednia
trwania to ok. 3 minuty, ale dzieje sie w nich na tyle duzo, ze
warto posluchac. Produkcja nie jest moze wybitna, ale na pewno brzmienie
nie przeszkadza w sluchaniu. Augur gra nieco inaczej. Sposród
czternastu zaprezentowanych tu kompozycji mozna wyróznic
sporo tzw kliamtycznych fragmentów m.in. "Impius"
"Schwarze Gedanken" czy "Sacrificium". O ile
teksty Socius byly zarówno po angielsku jak i niemiecku,
tak w Augur wszystko jest juz wykrzyczane jezykiem Schmidta i Hannawalda.
W porównaniu z Socius gitary brzmia tez bardziej "norwesko"
o ile wiecie o co mi chodzi. Wokale to tez podobna sprawa jak w
przypadku Socius. Kawalki sa jednak szybsze. Nie ma tu tez zmian
klimatów w obrebie poszczególnych kompozycji. Klawisze
tez nie sa jakos szczególnie rozpieszczane i dobrze.
Reasumujac, mozna bez zbytniego obrzydzenia tego posluchac, tym
bardziej ze cena jest bardziej niz atrakcyjna ( ok 10 zl ). Rozprowadza
to Beast of Prey, do nich wiec piszcie w tej sprawie. |